|
W dniach 12-13 lipca nastąpiła kolejna odsłona festiwalu sportów ekstremalnych Billabong Playground powered by Fiat Freestyle Team. W tym roku, w samym środku wakacyjnego szaleństwa na terenie najfajniejszego beach baru na półwyspie powstał prawdziwy poligon do produkcji adrenaliny i dobrej zabawy. Koncepcja imprezy zakładała organizację skupionych w jednym miejscu, kilku obiektów umożliwiających uprawianie wybranych dyscyplin ekstremalnych. Cała infrastruktura została zbudowana w celu zorganizowania zawodów, ale dostępna była także dla każdego zainteresowanego rozpoczęciem przygody z letnimi boardsportami.
Przy pomocy spychacza wykopano 60-cio metrowy basen do wakeboardu, który wyposażono w ciekawy lajn przeszkód i wieżę z dwoma wyciągarkami. Start znajdował się w mniejszym zbiorniku, z którego do głównego basenu zjeżdżano po prostym boxie. Dalej na zawodników czekał długi, 9 metrowy slider i spora skocznia pozwalająca kręcić wysokie 540.
Pływający na naprawdę wysokim poziomie zawodnicy oraz profesjonalne przygotowanie i obsługa obiektu zapewniło kawał porządnego wakeboardowego freestyle'u.
 |
 |
| Pokaźny tor do wake'a za wyciągarką dawał pole do popisu najlepszym |
Bliżej morza powstał tor do skimboardu, w którym za pomocą pompy zapewniono stały przepływ świeżej, morskiej wody. Cieszył się zdecydowanie największą popularnością przybyłych riderów - zarówno starych wyjadaczy jak i młodszych adeptów skima. Tricki wykonywane na sporym łamanym boxie wyglądały bardzo poważnie, będąc dowodem na to jak trudny technicznie jest ten mariaż surfingu z deskorolką.
 |
 |
| Tor do skimboardu był najbardziej oblegany przez zawodników i publiczność |
Trzecią dyscypliną ekstremalną na którą postawili organizatorzy był skateboarding, udowadniając, że nie musi być on kojarzony tylko z betonowym centrum wielkich aglomeracji. Minirampa użyta w poprzedniej edycji imprezy, w tym roku rozrosła się o drewniany podest z kilkoma przeszkodami, tworząc kawałek porządnego skateparku. Ustawienie go bezpośrednio nad brzegiem morza i wyposażenie w sztuczne palmy pozwoliło trójmiejskim riderom pośmigać w iście hawajskich klimatach. Wieczorem skatepark podświetlono halogenami organizując efektowne night session.
Na wszystkich trzech obiektach rozegrano zawody - luźne jam session, z nieograniczoną liczbą przejazdów, dzięki czemu każdy rider miał wystarczająco dużo czasu na pełne zaprezentowanie swoich możliwości. Rozpoczęto contestem na skimie, póżniej rozegrano flagową konkurencję Playground'u - wakeboard, a w promieniach zachodzącego słońca swoje umiejętności pokazali skaterzy. Pomimo tego, że całe zawody przypominały bardziej dobrą zabawę niż walkę o złoto, wszyscy startujący mieli świadomość puli nagród w wysokości 6000 pln.
 |
 |
| Mały skatepark na plaży ugościł czołowych riderów, którzy nie opuścili go do nocy |
Dodatkową atrakcją była ogólnodostępna motorówka oraz wyciągarka ustawiona przy brzegu, dzięki którym pływanie na wakeboardzie możliwe było również na morzu. Pomimo tego, że poszczególne jam sessions trwały ok. 2 godzin, ostro jeżdżono i pływano przez całą sobotę, od rana do wieczora. Kulminacją bardzo udanego w wymiarze sportowym dnia było after party z beat box'owym uderzeniem Al Fatnujah i funkowym rytmem Dj Hype'a i Jim'a Dunloop'a.
Dnia drugiego Playground leniwie przebudził się po sobotnim afterze i ponownie odpalone zostały wszystkie atrakcje. Basen do wake?a, tor do skima i skatepark ponownie opanowali amatorzy ekstremalnego plażowania. Można powiedzieć, że tegoroczna edycja Billabong Playground to z jednej strony kolejna udana próba promocji trzech fajnych dyscyplin, a z drugiej sposób na pokazanie aktywnej alternatywy dla pospolitego leżenia plackiem nad polskim morzem.
Wkrótce pojawi się galeria zdjęć z event'u.
Oto wyniki:
WAKEBOARD:
1. Marek Zach
2. Przemysław Kuc
3. Łukasz Koński
SKIMBOARD:
1. Tomek Wojciechowski
2. Paweł Sadowski
3. Michał Stenzel
SKATEBOARD:
1. Bartek Milczarek - Best Street
2. Mikołaj Baranowski - Contest na minirampie
3. Alex Żerwe - Best Trick
|